Każdy, kto gra w pokera i ma w tym już jakieś doświadczenie wie, że w praktyce spotyka się bardzo różnych graczy. Co jednak decyduje o tym, że mówi się o kimś, że jest dobrym czy też bardzo dobrym pokerzystą? Przeciętnych graczy są całe szeregi, nie każdy się z tych szeregów wybija. Dobrych graczy poznać można przede wszystkim po tym, że częściej wygrywają aniżeli przegrywają. Nie wchodzą do każdego rozdania, potrafią świetnie ocenić sytuację przy stole oraz oszacować moc swojej ręki. Dojście do takiego stanu to praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka – pokera człowiek uczy się grając. Nie mniej jednak na tym to wszystko się nie kończy. Swoją wiedzę na temat tej gry trzeba nieustannie poszerzać. Robi się to poprzez czytanie tematycznych artykułów, oglądanie instruktażowych filmów oraz relacji z turniejów, systematyczne wizyty na forach internetowych i tym podobne. Tak, jak wszędzie indziej, tak i w pokerze ważna jest nie tylko praktyka, ale również i teoria. Wiedzę teoretyczną z kolei należy zdobywać po to, aby wprowadzać ją w praktykę – to zdecydowanie najtrudniejsza rzecz. W ogromnym błędzie są wszystkie osoby, które uważają, że poker to najzwyklejsza w świecie gra karciana. Nic bardziej mylnego. Oczywiście, jeśli ktoś grywa sobie tylko dla przyjemności w celach czysto towarzyskich, to dyskusji nie ma, ale jeżeli ktoś myśli o pokerze w poważniejszych kategoriach, dobrze wie jak ogromnego zaangażowania to wymaga. Opanowanie podstaw to żadna sztuka, ale gry człowiek uczy się tak naprawdę przez cały czas.
Zdobywanie pokerowych szlifów
przez admin Brak komentarzy »Średni stack w SitNGo
przez admin Brak komentarzy »
Turnieje SitNGo to dość specyficzna forma pokerowych rozgrywek. Przy stołach znajdujemy się w różnych sytuacjach. Jednym z bardziej klasycznych przykładów jest sytuacja, kiedy mamy stacka średniej wielkości. Oprócz nas przy stole jest jeszcze jeden zawodnik ze średnim stackiem, jeden zdecydowany lider oraz dwóch graczy z sirot stackami. Taka sytacja wymusza na nas pewne zachowania – nie za bardzo możemy pozwolić sobie na mocno agresywną grę, ponieważ nie mamy dostatecznej ilości żetonów i bez problemu możemy zostać sprawdzeni przez lidera. Naszym celem jest przetrwanie do punktowanego miejsca – czyli załapanie się do pierwszej trójki. Atakowanie blindów gracza dominującego przy stole, jeśli chodzi o ilość żetonów, nie jest zbyt dobrym pomysłem – należy natomiast skupić się na rywalach z małą ilością żetonów, aby jak najszybciej im je odebrać. Nie mniej jednak w takiej sytuacji, jak została tutaj opisana jest zalecana spora doza ostrożności – to nie oznacza jednakże, ze trzeba grać pasywnie, taka postawa też do niczego nie doprowadza. Zasada jest taka, że z dobrymi kartami należy wchodzić do gry – i to możliwie jak najniższym kosztem. Każde jedno zagranie powinno być bardzo kontrolowane – zalecana jest zatem rozwaga. Należy też liczyć na to, że gracze z mniejszą ilością żetonów zostaną wyeliminowani przez lidera. Kiedy zaś będą ciągle pasować, to cały ich stack i tak pójdzie na obowiązkowe blindy. O powodach do zadowolenia można mówić wówczas, kiedy przy stole zostanie się co najwyżej z dwoma przeciwnikami.
Motywacja w pokerze
przez admin Brak komentarzy »
Każdy pokerzysta wie doskonale, że poker to coś zdecydowanie więcej niż tylko gra w karty. to niejednokrotnie sposób na życie pochłaniający mnóstwo czasu i niesamowicie absorbujący. To zaś wiąże się miedzy innymi z tym, że z czasem przestaje być to traktowane tylko i wyłącznie w kategoriach rozrywki i spędzania wolnego czasu – a zaczyna być niczym innym jak pracą. Każda praca z kolei ma do siebie to, że stracić do niej motywację nie jest żadnym problem – kłopotem natomiast jest jej odzyskanie. W pokerze stracić motywacje do gry jest bardzo łatwo – zwłaszcza w sytuacjach, kiedy gra nie idzie i zalicza się tylko kolejne porażki. Generalnie rzecz biorąc, motywacja to zagadnienie niesamowicie skomplikowane i złożone, u każdego inne czynniki wywołują jej utratę, inne zaś ja przywracają. Obecnie w pokera gra się głównie w domu przez Internet, wiec bardzo ważne jest otoczenie, w jakim się to robi. Trudno się zmotywować, jeśli pozostałością po pokerowej nocy są brudne kubki na biurku i ogólny na nim bałagan. Nierzadko jest bowiem w pokerze tak, że tym, co graczowi przeszkadza w tym, aby z gry czerpać radość, jest właśnie otoczenie i fatalnie zagospodarowana przestrzeń. Ważne jest również to, aby gracz wyznaczył sobie jakiś cel – jest to czynnik szalenie motywujący do działania. W żadnym wypadku nie można poddać się stagnacji – w pokerze rokuje to bowiem fatalnie. Nie zawsze oczywiście finanse pozwalają na grę na takim poziomie, na jakim by się grać chciało, ale jest przecież całe mnóstwo innych możliwości.
Zachowania przy turniejowych stołach
przez admin Brak komentarzy »
Każdy mający już pewne doświadczenie pokerzysta ma świadomość tego, że chociaż zasady pokera nie zmieniają się w zależności od rozdania i pozostają takie same, to jednak za każdym razem gra ta jest zupełnie inna. Zależy to w głównej mierze od czynnika ludzkiego – z tego właśnie powodu tak często można się zetknąć ze stwierdzeniem, że poker nie jest grą w karty, ale grą kartami z ludźmi. Przy turniejowych stołach napotykane są bardzo rozmaite sytuacje. Należy przede wszystkim uświadomić sobie, że każdemu graczowi chodzi dokładnie o to samo, a mianowicie o to, aby zająć jak najwyższą lokatę. Wiadomo, że miejsca najwyższe są najlepiej opłacane te go rodzaju rozgrywkach. Trzeba zatem wykazać się odwagą i zdecydować na bardziej agresywną niż zwykle grę. Oczywiście, wszystko to mieścić się powinno w granicach zdrowego rozsądku – nie chodzi o to, aby wchodzić za każdym razem do gry, trzeba umieć ocenić siłę swojej ręki i dostosować ją do sytuacji. Nie mniej jednak bardziej agresywna postawa jest niezbędna, jeśli ktoś w ogóle myśli o zajmowaniu w turniejach czołowych lokat. Wielu graczom sprawia to dość poważne problemy – zwłaszcza wówczas, jeśli przy stolikach cashowych reprezentują postawę tight. Dobre turnieje zawsze są grą wartą świeczki – można wygrać w nich niezłe pieniądze, ale niejednokrotnie wiąże się to ze zmianami w zakresie swojego własnego stylu gry. Pokerzysta musi być generalnie rzecz biorąc, musi być bardzo elastyczny i umieć dostosować swoją grę do bardzo rozmaitych warunków.
Wskaźnik M a turnieje
przez admin Brak komentarzy »
Jednym z najważniejszych aspektów, jakie koniecznie trzeba brać pod uwagę przy graniu w pokerowych jest tak zwany wskaźnik M. Początkujący lub po prostu słabi gracze w ogóle nie wiedzą najczęściej czym ten wskaźnik jest, więc nie biorą go pod uwagę. Tymczasem to dość poważny błąd. Jest to nic innego jak stosunek wielkości stacka do blindów – czyli obowiązkowych wpłat do puli, które nie omijają żadnego gracza. Nie trzeba być w tym momencie jakimś wybitnie doświadczonym pokerzystą, aby pewne sytuacje umieć rozróżniać. Niekiedy wielkość stacka jest na tyle duża, że nie ma najmniejszej potrzeby dokonywania ryzykownych zagrań. Innym razem z kolei wielkość stacka jest na tyle mała, że aby w ogól myśleć o tym, aby utrzymać się w turnieju i zajść w nim wyżej, trzeba wszystkie żetony wyłożyć na środek stołu – czyli wejść all in. Wskaźnik M daje graczowi pewne rozeznanie w całej sytuacji przy stole i na temat ewentualnej swobody, z jaką może grać. Oczywiście, im niższy jest wskaźnik tym dla gracza gorzej, bo to oznacza, że cały jego stack w dość szybkim tempie zostanie pochłonięty przez obowiązkowe blindy. O pełnej swobodzie gry można mówić wówczas, kiedy wskaźnik M oscyluje w granicach dwudziestu. Im niższy wskaźnik M, tym większą presję podczas gry odczuwa zawodnik – wie doskonale, że jeśli nie zagra ryzykownie, wówczas poprzez same blindy bardzo szybko straci swoje żetony. A to oznacza w przypadku turniejów tylko i wyłącznie jedno – odpadnięcie z gry, co wcale nie jest przyjemnym uczuciem.
Wysokość blindów a ich kradzież
przez admin Brak komentarzy »
Kradzież blindów to jedna z niezbędnych umiejętności, które koniecznie trzeba opanować, jeśli pragnie się przedłużać swój turniejowy żywot. Trzeba przy tej okazji jednak pamiętać o paru sprawach – generalnie rzecz biorąc, nie każdy moment jest dobry, aby tego rodzaju zagranie zastosować. Dość często można na przykład zetknąć się z sytuacjami, jak gracze typu maniak próbują tego posunięcia przy każdym możliwym rozdaniu – aż w końcu trafiają na kogoś, kto ma akurat bardzo mocną rękę i postanawia się im przeciwstawić. Tacy gracze mają też tendencję do uciekania się do tego rodzaju posunięć w każdej fazie turnieju – bez względu na to, jakiej akurat wysokości są blindy. Bardzo wielu doświadczonych graczy jest zdania, że kradzież blindów, kiedy są one jeszcze bardzo niskie całkowicie mija się z celem. W ten sposób można co najwyżej spowodować spore starty w swoim stacku, a na początek turnieju nie jest to wcale pozytywne rokowanie. O kradzieży blindów najlepiej jest zaczynać myśleć dopiero wówczas, kiedy stawki te kształtują się na wysokim już poziomie i stanowią rzeczywiście bardzo łakomy kąsek. Poza tym jest tutaj jeszcze jedna sprawa. Prędzej czy później zdarzy się tak, że zostanie się sprawdzonym przez któregoś z rywali – należy mieć nadzieję, że stanie się to wtedy, kiedy akurat ma się mocne karty. w ten sposób gracz uniknie zbłaźnienia się, które spowoduje, że na jakiś czas trzeba będzie po prostu przystopować – a to nie zawsze jest opłacalne i zbyt wiele dobrych okazji przechodzi koło nosa.
Typy graczy i taktyki przy finałowym stole
przez admin Brak komentarzy »
Final table – czyli finałowy stół – to etap turnieju, do którego dąży każdy gracz. Gra przy takim stole jest bardzo specyficzna i rządzi się swoimi prawami, pod wieloma względami różni się także od poprzednich faz turnieju. Najlepiej założyć sobie, aby znaleźć się w pierwszej trójce – to są najlepiej opłacane miejsca. Wieli doświadczonych graczy woli parę razy szybko odpaść, ale wygrać raz, a porządnie aniżeli kończyć turniej na piątej bądź szóstej pozycji. Przy finałowym stole, podobnie jak w poprzednich fazach turnieju, trzeba brać pod uwagę bardzo wiele czynników. Jednym z nich jest styl gry przeciwników. Bardzo często przy takich stołach spotkać się można z sytuacją, kiedy ktoś za każdym razem, przy każdym rozdaniu daje bardzo duże podbicia. Wiadomo, im bardziej agresywna gra, tym większe zyski, ale z drugiej strony koniecznie trzeba być świadomym tego, że nie ma możliwości, by za każdym razem ktoś miał mocne układy. Na tak agresywnych graczy jest jednak sposób – można sobie z nimi poradzić mając samemu mocne karty, którymi przebija się jego podbicia. Chodzi w tym momencie o grę z szerszym zakresem rąk. W przypadku natomiast, kiedy trafia się na graczy pasywnych lub typu tight, najlepiej sprawdzą się tutaj częste podbicia. Jest tylko jedna uwaga w takich sytuacjach – jeśli taki gracz pomimo wszystko wejdzie do rozdania, to znak, że najprawdopodobniej ma bardzo mocne karty – wówczas najmądrzejszym posunięciem jest wycofanie się z rozdania i spasowanie, bo można za to zapłacić utratą zbyt wielkiej ilości żetonów.
Różne podejścia do turniejów SitNGo
przez admin Brak komentarzy »
Turnieje SitNGo cieszą się wśród pokerowych graczy ogromna popularnością. Ponadto zasadniczo różnią się one od turniejów wielostołowych – w związku z tym wymagają zupełnie innego podejścia do gry. Gracz powinien w tym przypadku postawić sobie za cel dotarcie do punktowanego miejsca – nawet, jeśli ma to oznaczać, że turnieju nie wygra. Nie mniej jednak nawet najniżej punktowane miejsce oznacza zwrot z nawiązką kosztów związanych z przystąpieniem do turnieju. Oczywiście, każdemu powinno zależeć na tym, aby dotrzeć możliwie jak najwyżej – im lepsze miejsce, tym bardziej atrakcyjna wygrana. W opisywanych tutaj turniejach trzeba koniecznie brać pod uwagę takie czynniki jak struktura blindów, stacka oraz wypłat. Pamiętać przy tej okazji należy również o tym, że charakterystyczną cechą turniejów SitNGo jest to, że blindy rosną szybko, a stack jest ograniczony. Stracisz żetony – odpadasz, proste. Różni gracze mają różne podejścia, jeśli chodzi o strategie stosowane w tego rodzaju turniejach. Jedni zalecają, aby na początku grać bardzo ostrożnie i zachowawczo, a później – kiedy ilość graczy przy stole będzie mniejsza – przystąpić do bardziej agresywnej gry. Inni gracze są natomiast zwolennikami rozwiązania polegającego na tym, aby już od samego początku stawiać na powiększanie swojego stacka, co oznacza agresywną grę. Rzecz jasna nie oznacza to wcale, że trzeba się zbyt bardzo zapędzać w grę, jeśli ma się niezbyt pewne karty. Nie mniej jednak każda premium hand powinna być rozgrywana mocno oraz agresywnie.
Para asów na UTG
przez admin Brak komentarzy »
Początkowa para asów to widok bardzo miły dla każdego pokerzysty. Jest to bardzo dobry układ wyjściowy, który wymaga jednak odpowiedniego rozegrania – a nietrudno przy tej okazji o błędy. Jednym z nich, z którym można dość często zetknąć się w turniejach jest błąd popełniany zwłaszcza przez początkujących graczy – a jest nim wchodzenie z parą pasów od razu all in bez wzięcia pod uwagę różnych okoliczności, na przykład pozycja UTG przy stole (taką pozycję zajmuje gracz siedzący bezpośrednio po lewej stronie od gracza znajdującego się na big blindzie). Nie jest to pozycja szczególnie wygodna do rozgrywania kart – nawet, jeśli jest to para asów. Poza tym koniecznie trzeba brać pod uwagę wysokość blindów oraz to, jakiej wielkości stacki posiadają przeciwnicy. Wówczas we wczesnej fazie turnieju – czyli pre flop – zdecydowanie najbardziej rozsądnie jest podbić o wartość równą kilku big blindom. Przy wielkości podbicia trzeba także uwzględniać to, z kim gra się przy stole. W fazie średniej podbicia te można zmniejszyć – z tego chociażby względu, że blindy są i tak już dostatecznie wysokie. Dwu- lub trzykrotna wartość big blinda powinna okazać się na tyle skuteczna, że w grze pozostaną tylko te osoby, które posiadają mocne karty warte kontynuowania rozgrywki. W ostatnim etapie rozgrywki lub też w pojedynkach typu heads up (czyli jeden na jeden) nie powinno się asów limpować – czyli dokładać do puli zwykłym wejściem, a nie podbiciem. Wysokość podbicia trzeba dostosować do wielkości zarówno swojego stacka, jak i stacków rywali.
Największy wróg pokerzysty
przez admin Brak komentarzy »
Na pytanie, co jest najbardziej niebezpiecznym przeciwnikiem pokerzysty można odpowiedzieć, że on sam – a uściślając, jego ego i bardzo wysokie mniemanie o sobie, jako o graczu. W zasadzie każdy gracz zna to z własnego doświadczenia i wie, o czym w tym momencie mowa. Kilka większych wygranych i dobra passa w zupełności wystarczą, aby obrosnąć zbyt bardzo w piórka – i siadać do stołu z przekonaniem, że jest się najlepszym graczem na świecie. Jak to się zawsze kończy, opowiadać chyba specjalnie nie trzeba, ale niezbyt fortunnie. Oczywiście, nie chodzi w tym momencie o to, aby brać karty do ręki i zachowywać się przy stole niczym zahukana myszka – w pokerze pewność siebie jest bardzo ważna, ale i tutaj potrzebne jest zdroworozsądkowe podejście. Nie wolno siadać do stołu, będąc święcie przekonanym o własnej nieomylności i ignorancji innych. To nigdy się dobrze nie kończy. Przeciwnika zawsze trzeba szanować, a do całej gry podchodzić z pokorą. W przeciwnym wypadku otrzyma się bardzo bolesną nauczkę. Poker jest grą, która uczy człowieka ogromnej pokory i zachowania dystansu do samego siebie. Nie wolno w żadnym wypadku zwalać wszystkich swoich porażek na pech – w znakomitej większości przypadków to nie pech był ich przyczyną, ale błędy popełnione w trakcie gry. Nawet, jeśli rozegrało się dobry turniej, nigdy nie jest tak, że zagrało się go idealnie. Zawsze znaleźć można błędy i po chłodnej kalkulacji okaże się, że mnóstwo rzeczy można było rozegrać zupełnie inaczej – w sensie, że lepiej.